Bez pożegnania

Myśli spętane ku tobie biegną,
niosąc ze sobą tęsknoty piękno,
kolejną łzą malowałam twą twarz,
oczekując błogo, co w zamian dasz.

Bukiety kwiatów, zachody słońca,
mówiłeś, że nic nie trwa bez końca.
Zabrałeś w drogę potop nadziei,
naszego losu nic już nie zmieni.

Dziś, znowu sama w okno spoglądam,
czekając na deszcz łaski od Boga,
niech spadnie na ziemię pierwsza kropla,
bez pożegnania odejść nie można.

(28.09.2012)

Bez odpowiedzi

Zamieniając
spojrzenie na milczenie,

powietrze zanieczyściłeś
smogiem wątpliwości.

Nigdy nie odnaleziona
kopalnia najcenniejszego kruszcu,
spalona żywcem.

Chyba gaśniemy -
jak poranne gwiazdy.

Kochasz?

Cisza
nie odpowiada na pytania.

(20.05.2012)

Powyższy wiersz ukazał się w wersji drukowanej, w Antologii „Ogrodowe fascynacje”, współtworzonej przez użytkowników portalu literackiego- „Ogród ciszy”.

Zbawienie

Gdy za błękitnym oknem słońce wstaje,
na ziemi znicze płoną nieprzerwanie,
moc smutku i refleksji budzi wiarę,
że spotkanie bliskich będzie nam dane.

Myśli zielone, podparte nadzieją,
cmentarne doły w wieczny raj zamienią,
wrota niebios na wieki się otworzą,
by kroczyć właściwą, zbawienia drogą.

(2.11.2011)