niczyja

po omacku szukam
śladu twoich stóp

ciemność

wypijając kielich goryczy
połatałam dziury
czekaniem

noc wciąż się dłuży

gdy trwa sen
wciąż jestem nikim

(11.02.2013)

Powyższy wiersz ukazał się w wersji drukowanej, w Antologii „Ogrodowe peregrynacje”, współtworzonej przez użytkowników portalu literackiego- „Ogród ciszy”.

Bez pożegnania

Myśli spętane ku tobie biegną,
niosąc ze sobą tęsknoty piękno,
kolejną łzą malowałam twą twarz,
oczekując błogo, co w zamian dasz.

Bukiety kwiatów, zachody słońca,
mówiłeś, że nic nie trwa bez końca.
Zabrałeś w drogę potop nadziei,
naszego losu nic już nie zmieni.

Dziś, znowu sama w okno spoglądam,
czekając na deszcz łaski od Boga,
niech spadnie na ziemię pierwsza kropla,
bez pożegnania odejść nie można.

(28.09.2012)