pełnia księżyca

nienasycona
roztrwoniłam twoje szepty
w przedbiegach
i wciąż pragnęłam więcej
pozwól poczuć
miękkość cumulusów
w twoich ramionach
dotknąć
jedwabnych strun wrażliwości
niczym czarodziejską różdżką
zostań
bądź moją gwiazdą
i pokaż mi drogę
poprowadź stęsknione dłonie
w twoje progi
chcę byśmy razem oglądali
pełnię księżyca

(13.07.2012)

Meta

Rozpalone ciała, złączone potem,
magią słów wyraziły na coś ochotę,
wielokrotnie rzucane po ścianach,
zaczęły ogromną namiętnością pałać.

Miejsce pieszczot obrane i stołem nazwane,
szybkim oddechem przypieczętowane,
ręce błądzące po zakamarkach nieznanych,
z jednym, wybranym, uczucia doznały,

uczucia wielkiego, miłosnego spełnienia,
by z kolejną chwilą znów dotyk wymieniać.
Bez wytchnienia, w publicznej toalecie,
przyjemności doznać i znaleźć się na mecie.

(14.08.2011)